poniedziałek, 25 marca 2013

Tutaj zarabiam najwięcej - opinia o Giełdzie Tekstów





Wspominałem już wcześniej, że ostatnimi czasy największe zyski notuję zarabiając na Giełdzie Tekstów. Jest to serwis, w którym możemy zdobywać pieniądze na dwa sposoby - albo poprzez sprzedaż własnych artykułów, bądź też wykonywanie płatnych zleceń pisania tekstów na rzecz osób je pozyskujących. [...]



W pierwszym z wymienionych przypadków, warunki na jakich zostaną wystawione teksty do sprzedaży zależą w głównej mierze od nas samych! Możemy indywidualnie dobrać cenę, jaką chcielibyśmy otrzymać za nasz artykuł, przypisać mu określone słowa kluczowe, umieścić w odpowiednich kategoriach, a także wybrać jakość, która będzie widoczna dla potencjalnych kupujących. 

Po przesłaniu artykułu do systemu będziemy musieli jeszcze poczekać na jego akceptację ze strony administracji giełdy pod względem unikalności i poprawności. Proces ten trwa maksymalnie 3 dni, lecz do tej pory rzadko przekraczał w moim przypadku 24 godziny.


Dobierając cenę, którą chcemy otrzymać za artykuł, musimy pamiętać żeby nie była ona zbyt wygórowana, w takim przypadku bowiem nasz tekst będzie bardzo długo wisiał w serwisie niesprzedany. Moje dotychczasowe doświadczenia pokazują, że najłatwiej sprzedać teksty z kategorii finansów, bankowości oraz biznesu i ekonomii. Taki stan rzeczy nie może dziwić, bowiem są to zdecydowanie najbardziej popularne tematy w sieci Internet. 

Płatne zlecenia - droga do wysokich zarobków!

Nie będę kłamał, że sprzedaż własnych artykułów stanowi główne źródło moich dochodów w serwisie. Tak naprawdę znacznie więcej pieniędzy i w krótszym czasie można zarobić poprzez wykonywanie płatnych zleceń. 

Aby móc uzyskiwać dochody w ten sposób musimy jednak posiadać na naszym koncie środki w wysokości 50% wartości wykonywanego zlecenia. Mogą być to środki pochodzące zarówno ze sprzedanych przez nas artykułów, jak i pieniądze, które wpłaciliśmy w celu zakupu tekstów innych autorów. Jeżeli nasze saldo będzie wynosiło chociażby kilkanaście złotych, otworzą się przed nami wspaniałe możliwości zarobku. 

Wystarczy, że wspomnę, iż  większość podjętych przeze mnie zleceń opiewało na kwotę około 20 zł! Aby przyśpieszyć szybkość wykonywania zleceń, możemy wykorzystywać także wcześniej napisane przez nas artykuły, które wystawiliśmy do kupna! Należy przy tym jednak pamiętać, aby wcześniej anulować je ze sprzedaży w serwisie.

Co mnie zachwyciło? 

Wspaniałe możliwości zarobku to jednak nie wszystko, co zapisuję po stronie plusów. Bardzo dobre opinie na temat tego serwisu w moim przypadku całkowicie się sprawdziły. Przede wszystkim administracja Giełdy Tekstów bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła niezwykle miłym i szybkim kontaktem. Panowie z administracji zawsze w profesjonalny sposób pomagają mi rozwiązywać wszystkie moje problemy i wątpliwości związane z giełdą, naprawdę pełen profesjonalizm! 

Skontaktować możemy się z nimi głównie na dwa sposoby; albo poprzez maila kontaktowego, bądź też za pomocą FanPaga na Facebooku. Wszelkie pytania można również zadawać poprzez formularz FAQ dostępny na stronie serwisu.


 



3 komentarze:

  1. Ja cały czas mam więcej pieniędzy z textmarket niż z giełdy tekstów. I oczywiście z realizacji zleceń, o czym wspominasz w tekście. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero kilka dni temu napisałem wymaganą liczbę znaków wymaganą do podejmowania zleceń na Textmarket. Widzę już jednak, że w tym serwisie będzie można zarobić na zleceniach znacznie więcej niż na Giełdzie Tekstów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mamy rok 2017 coś się zmieniło?

    OdpowiedzUsuń