wtorek, 24 września 2013

Giełda Tekstów - stopniowa ewolucja












Z dużą nadzieją pozwalają patrzeć w przyszłość obecnie wprowadzane zmiany na Giełdzie Tekstów. Zaczęło się od całkiem ciekawego pomysłu z przyznawaniem statusu Super Autora. 

Bardzo dobrze, że robi się coś w kierunku udostępniania dodatkowych przywilejów solidnym, doświadczonym w pisaniu na Giełdzie copywriterom. Stawianym warunkiem jest spełnienie kilku wymogów takich jak: brak zgłoszonych reklamacji i odrzuceń tekstów, minimum 150 napisanych artykułów i wykonanie co najmniej dziesięciu zleceń. [...]



Teksty osób, którym udało się już to wszystko osiągnąć są odpowiednio wyróżnione w wyszukiwarce, a planowane są dla tego grona również specjalne - lepiej płatne zlecenia. Dodatkowo tacy autorzy nie będą już musieli oczekiwać na akceptację dodawanych przez siebie tekstów! Warto więc już dziś zadbać o systematyczność pisania, aby jak najszybciej zdobyć wspomniany status. 

Jeszcze lepszą wiadomość dotarła do mnie kilka dni temu. Administracja Giełdy Tekstów wreszcie wzięła pod uwagę oczekiwania autorów i postanowiła ustanowić minimalną stawkę w zleceniach, która wynosić będzie odtąd 1,00 zł brutto za 1000 znaków ze spacjami minus prowizja dla serwisu. Nie jest to zbyt dużo, jednakże w porównaniu do groszowych zleceń, które się ostatnio bardzo często pojawiały pewna poprawa jest widoczna. Można zauważyć, że pomimo tej zmiany, zlecenia (mimo, że lepiej płatne) czekają coraz dłużej na wykonawcę. Pewnie jest tak dlatego, że wielu młodych autorów wróciło do zajęć szkolnych i nie ma już tyle czasu na pisanie.

Stawka minimalna została również ustanowiona w przypadku gotowych tekstów wystawianych na GT. Początkowe minimum 2 zł zostało obniżone do 1 zł za jeden tekst, jednak to również moim zdaniem malutki kroczek ze strony Giełdy Tekstów w kierunku docenienia pracy autorów. Chociaż w pewnym stopniu zostaje więc ograniczona możliwość pozyskiwania tekstów najtańszym kosztem – i bardzo dobrze!

Ostatnią zmianą jest dodanie dla zlecających opcji wystawienia zlecenia z wyborem jego autora spośród wszystkich osób zgłaszających się do niego. Nie do końca przekonują mnie jednak kryteria, jakie może wziąć pod uwagę osoba wystawiająca zlecenie. 

Widzi ona ocenę copywritera (mało miarodajną), jego zainteresowania, a także liczbę wykonanych zleceń i reklamacji. Bardziej rozsądne wydaje mi się rozwiązanie zastosowane w Textmarket, gdzie ponadto autor może przekonać do wybrania jego osoby wysyłając odpowiednią wiadomość tekstową do zlecającego, który ma też możliwość wglądu do rozbudowanego profilu autora. Jednocześnie na Giełdzie Tekstów pozostawiono opcję wyboru zleceniobiorcy, który pierwszy zgłosi się do wykonania zlecenia. Ta metoda jest nadal zdecydowanie częściej wykorzystywana.



3 komentarze:

  1. 1zł brutto minus prowizja dla serwisu. W rezultacie teksty w zleceniach nadal kosztują mniej niż 1zł brutto (nie mówiąc o złotówce "na rękę").
    Ograniczenie 1zł brutto w gotowych tekstach nie dotyczy tekstu 1000 znakowego, ale ogólnie całego artykułu. Równie dobrze za złotówkę brutto (czyli jakieś 81 groszy na rękę) możesz nadal sprzedać tekst 1200, 1500 czy 2000 znakowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli trochę gorzej niż myślałem, dzięki za uświadomienie! Już poprawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli na giełdzie piszesz to widzisz, że jest tam podana cena ogólna, a na dole zysk, to właśnie zysk trafi na konto. Całość zarobku na tobie giełdy możesz obliczyć odejmując zysk od całości zarobku przykładowo całość to 300 zł zysk 200zł czyli giełda zarobiła na tobie 100zł ;) wychodzi spory % prowizji, czy jest gdzieś ustalone jaki to procent?

    OdpowiedzUsuń